Epidemiolog: skumulowanie dużej liczby zakażonych sprawia, że więcej chorych potrzebuje hospitalizacji i respiratorów

Skumulowanie w jednym czasie dużej liczby zakażonych powoduje, że duża liczba chorych potrzebuje hospitalizacji i respiratorów – powiedziała PAP epidemiolog prof. Joanna Zajkowska. Zaapelowała też o noszenie maseczek i trzymanie dystansu, bo to spowalnia transmisję wirusa.

 

– Im więcej mamy zakażeń, tym większe będą liczby osób potrzebujących respiratorów i więcej będzie zgonów – powiedziała wojewódzka konsultant w dziedzinie epidemiologii prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, pytana przez PAP o coraz większą liczbę osób podłączonych do respiratorów, a także o informacje o rosnącej liczbie zmarłych.

 

We wtorek 20 października Ministerstwo Zdrowia podało, że w kraju potwierdzono koronawirusa u kolejnych 9291 osób. Zmarło 107 chorych. Z wtorkowych danych resortu wynika, że w szpitalach z powodu SARS-CoV-2 przebywało 8962 pacjentów, z czego 725 z nich pod respiratorami.

 

– Wiemy, że 80 proc. zakażonych przechodzi zakażenie bezobjawowo bądź skąpoobjawowo, ale 20 proc. wymaga hospitalizacji. Wśród tej grupy są osoby, które wymagają agresywnej terapii, czyli tlenoterapii czynnej już z respiratorem i zdarzają się zgony – powiedziała prof. Joanna Zajkowska. Dlatego – jak podkreśliła epidemiolog – bardzo ważne są obostrzenia i samokontrola. Po raz kolejny zaapelowała o noszenie maseczek i zachowanie dystansu, bo to – jak powiedziała – „spowolni transmisję wirusa”.

 

– W ten sposób zmniejszamy liczbę zakażonych w jednym czasie. Skumulowanie dużej liczby zakażonych w jednym czasie powoduje, że duża liczba pacjentów będzie potrzebowała respiratorów i hospitalizacji, co może nie spotkać się z odpowiednią liczbą miejsc dla nich – dodała Zajkowska.

 

Pytana, czy dzienna liczba wykonywanych testów jest wystarczająca, powiedziała, że powstają kolejne punkty, żeby usprawnić jak najszybsze wykonywanie testów. Podkreśliła, że to bardzo ważne, bo przyspiesza identyfikację osób zakażonych, izolację czy kwarantannę osób z kontaktu. Zauważy też, że w ostatnim czasie w bardzo dużym tempie przybywa nam zakażonych i dodała, że na razie za wcześnie mówić o efektach wprowadzonych obostrzeń.

 

– Istnieje pewna bezwładność, okres wylęgania choroby wynosi od 5 do 7 dni. Zatem ujawniane teraz zakażenia, to są te, do których doszło przed tygodniem bądź dziesięcioma dniami. Wprowadzenie obostrzeń i egzekwowanie ich przyniesie efekt po tygodniu, a najlepiej dwóch. Wtedy powinno być widać zmniejszenie przyrostu zakażeń – powiedziała Zajkowska. W jej ocenie bardzo prawdopodobne jest, że przekroczymy w tym tygodniu 10 tys. zakażeń jednego dnia. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

6 + 4 =

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

9 + 1 =

Powiat Ełcki Dzieje się na drogach powiatu ełckiego (2/6)
Dziś prezentujemy drugą inwestycję drogową, która została...
Powiat Ełcki Dzieje się na drogach powiatu ełckiego (1/6)
Ponad 13 milionów złotych kosztowało 6 głównych inwestycji...
Powiat Ełcki Starostwo Powiatowe w Ełku zamknięte dla interesantów
W związku z szerzącą się pandemią koronawirusa Starostwo...
Powiat Ełcki Wydział Komunikacji zmienia zasady pracy
W związku z szerzącą się pandemią koronawirusa, od...
Prawa autorskie © dm.elk.pl 2015