O Gminie Ełk i jej mieszkańcach rozmawiamy z Wójtem Tomaszem Osewskim

– Obejmując urząd Wójta Gminy Ełk podkreślał Pan dramatyczną sytuację finansową samorządu. Czy udało się już zrobić krok w kierunku jej poprawy?
– Tak i był to krok bardzo znaczący, biorąc pod uwagę krótki okres mojego urzędowania. Zawsze powtarzałem, że ryba psuje się od głowy i od głowy należy ją naprawiać. Dlatego pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po objęciu stanowiska wójta, było obniżenie mojej pensji o 10 procent w porównaniu do uposażenia, jakie pobierał mój poprzednik.
Moim sukcesem jest to, że zaoszczędziłem ponad 700 tys. zł na wyposażeniu nowej siedziby Urzędu Gminy. Z planów usunąłem m.in.: samopodlewające się doniczki, jacuzzi, bidet i cztery 50-calowe telewizory. Zrezygnowałem także ze szklanej ściany w gabinecie wójta za 20 tys. zł, biurka za prawie 40 tys. zł. Uważam, że są to zbędne luksusy w miejscu pracy, zadecydowałem, że ich nie będzie. Zaoszczędzone pieniądze wydamy na inne, potrzebne gminie i jej mieszkańcom cele.
W związku z przeprowadzką do nowego budynku znalazłem kolejne oszczędności. Już wyjaśniam, skąd one przyjdą. Otóż w nowej siedzibie Urzędu Gminy Ełk wygospodarowałem pomieszczenia, w których funkcjonować będzie Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Obecnie znajduje się on w wynajmowanym lokalu w kamienicy przy ul. Słowackiego. Zmiana ta przyniesie roczne oszczędność rzędu 100 tys. zł.
Kolejne 20-30 tys. rocznie zaoszczędzimy na opłatach za pomieszczenia, które obecnie w wieżowcu przy ul. Mickiewicza zajmuje Zespół Obsługi Szkół, a który wraz z całym urzędem przeniesie się do budynku przy ul. Kościuszki.
Warto tu wspomnieć również o tym, że do nowej siedziby Urzędu Gminy Ełk przeniesiemy swoje stare meble. Zrezygnowałem z nowego wyposażenia. Przy tak ogromnym zadłużeniu nie stać nas na niepotrzebną rozrzutność, dlatego dokupimy tylko brakujące sprzęty.
Zarówno w trakcie kampanii, jak i po objęciu urzędu Wójta, często mówiłem o zadłużeniu Gminy Ełk, ponieważ jest to jej największy problem. Na początku mojej kadencji zadłużenie wynosiło ok. 20 mln zł wymaganych do natychmiastowej spłaty i kolejnych 12 mln zł czekających w kolejce w postaci roszczeń spornych, które w każdej chwili mogą stać się wymaganymi do natychmiastowej spłaty. Łatwo policzyć, że do oddania mamy 32 mln zł. Natomiast budżet nasz wynosi 42 mln zł. Dopiero w przyszłym roku Gmina Ełk finansowo zacznie powoli stawać na nogi i to będzie widoczne.

 

 

– Skoro już wspomniał Pan o nowej siedzibie Urzędu Gminy Ełk to zapytam: Czy wiadomo już, kiedy możemy spodziewać się przeprowadzki?
– Wszystkie problemy związane z pracami w nowej siedzibie, mamy już za sobą. Odbiór budynku planujemy rozpocząć z końcem września. To może potrwać kilka tygodni. Przeprowadzkę rozpoczniemy tuż po otrzymaniu pozwolenia na użytkowanie budynku. Związane z tym zamieszanie może potrwać kilka miesięcy, za co już teraz przepraszam mieszkańców Gminy Ełk. Proszę ich również o wyrozumiałość. Jednocześnie zapraszam do odwiedzenia nas w nowej siedzibie. Dzięki wprowadzonym przeze mnie zmianom wszystko znajdzie się w jednym budynku, bo jak wspomniałem wcześniej, do naszej nowej siedziby przy ul. Kościuszki przeniosą się również: Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej i Zespół Obsługi Szkół.

 

 

– Jakie plany związane z Gminą Ełk ma Pan na czas „po przeprowadzce”?
– Tych planów mamy sporo. Jednym z nich jest przejęcie ulicznych latarni. Brzmi to może dziwacznie, ale jest to problem, z którym zmagał się poprzedni wójt, a rozwiązanie którego jest nam potrzebne do przeprowadzenia modernizacji oświetlenia. Już wyjaśniam, dlaczego. Otóż latarnie stojące w Gminie Ełk mają kilku właścicieli. Wiele lamp nie należy do nas. Co za tym idzie, na modernizację oświetlenia nie możemy wydać ani złotówki. Jakiekolwiek inwestycje możemy prowadzić tylko na latarniach, które są naszą własnością. Aby oświetlenie było tańsze chcemy wprowadzić energooszczędne lampy LED, dlatego aby wymienić musimy być właścicielem.
W ramach planowanej modernizacji, chcemy też uwzględnić uwagi mieszkańców dotyczące tego, że lampy zapalają się za późno i zbyt wcześnie gasną. W dzisiejszych czasach problem ten jest łatwy do rozwiązania, choć kosztowny.
Jesteśmy w trakcie realizacji kwestii związanych z autobusami Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ełku. Mieszkańcy zgłosili nam wiele problemów związanych z ich kursowaniem. Po analizie wiemy już, że na spełnienie oczekiwań mieszkańców gminy związanych z MZK potrzebujemy ponad pół miliona złotych. Na kolejne pół miliona złotych MZK oszacowało straty związane np. z tym, że wiele kursów nie jest rentownych, a często zdarza się tak, że autobusy jeżdżą puste. Są to straty, które pokrywamy z budżetu gminy. Według wszystkich szacunków na reformę kursów autobusów MZK na terenie Gminy Ełk musimy przeznaczyć około 1 mln zł. O tym, które rozwiązanie proponowane przeze mnie zostanie przyjęte zdecydują radni na najbliższej sesji. Wspólnie z radnymi poszukam kolejnych oszczędności i skutecznych rozwiązań.
Kolejnym z przyszłorocznych planów jest utworzenie Zakładu Usług Gminnych. Zadaniem tej instytucji będzie świadczenie usług na rzecz mieszkańców Gminy Ełk. Mam tu na myśli m.in.: dbanie o zieleń, remonty przystanków czy choćby naprawę kładki. Do tej pory tego typu prace musieliśmy zlecać zewnętrznym wykonawcom. To, po pierwsze, wiązało się z długo trwającymi procedurami, jak np. wystąpienie do prywatnej firmy z zapytaniem o koszt usługi lub przeprowadzenie przetargu na wykonanie zleconego zadania. Po drugie: współpraca z zewnętrznym wykonawcą wiązała się z kosztami. Zakład Usług Gminnych będzie tańszy, co przyniesie nam kolejne oszczędności, a jednocześnie da zatrudnienie mieszkańcom Gminy Ełk. Jego uruchomienie planujemy na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. Na początek będzie to mała jednostka, która z czasem rozrośnie się odpowiednio do ilości zlecanych jej zadań.
Pozyskiwanie nowych miejsc pracy jest problemem, na którym będę skupiał się przez cały czas trwania mojej kadencji. W realizacji tego zadania pomoże mi ulokowanie przedsiębiorstw na terenie Gminy Ełk sąsiadującym z ełckim Parkiem Naukowo-Technologicznym. Docelowo swoją siedzibę znajdzie tam kilka firm. Jesteśmy w trakcie rozmów z inwestorami, więc szczegółów zdradzić nie mogę. Moim planem jest utworzenie strefy przemysłu nieuciążliwego dla mieszkańców.
– Pozyskiwanie inwestorów nie jest łatwym zadaniem. Skąd pański optymizm, że ten plan się uda?
– Optymizm ten jest mocno podparty moim doświadczeniem zawodowym. Przez wiele lat pracowałem jako handlowiec. Znam więc od podszewki potrzeby przedsiębiorców i inwestorów. W rozmowach z nimi takie doświadczenie daje ogromną przewagę nad innymi samorządami. Już na starcie możemy bowiem, oczywiście w miarę naszych możliwości, potrzeby inwestora zawrzeć w przedstawianej mu ofercie. Dodatkowo naszym ogromnym atutem jest bliskość przebiegu planowanej trasy Via Baltica. Plan ten przyciąga do nas szerokie grono inwestorów i mamy duże zainteresowanie wspomnianym wcześniej terenem. Ubolewam nad tym, że w planach nie znalazła się modernizacja krajowej 16 na odcinku Ełk – Mrągowo. Nadal pozostaniemy z fatalnym wyprowadzeniem transportu drogowego z Ełku w kierunku stolicy Warmii i Mazur, a to nie jest dla nas korzystne. Inwestorzy oczekują dobrych połączeń.
– A jakie działania Gmina Ełk realizuje obecnie?
– Działań jest wiele. Jedno z ważniejszych to uporządkowanie kwestii związanych z siecią wodociągową. Do tej pory gmina nie miała własnego systemu zarządzania nią. Nie powstała baza danych klientów i nie prowadzono inwentaryzacji sieci. Są to rzeczy niezbędne do uporządkowania, jeśli mówimy o zarządzaniu. Zmianą, która już zaszła w tym zakresie, jest samo dostarczenie wody mieszkańcom Gminy Ełk i kwestie rozliczania tej usługi. Wygasła umowa z dotychczasowym dostawcą, a była nim prywatna spółka. Ona też była płatnikiem dla Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Ełku. Teraz opłatę za wodę mieszkańcy wnoszą do gminy. Prywatna spółka jest natomiast administratorem sieci wodociągowej. Jej zadaniem w kwestiach płatności jest jedynie dostarczenie klientom faktur.

 

 

– Jesteśmy w pełni sezonu na barszcz Sosnowskiego, o szkodliwości którego mówi się coraz głośniej. Czy mieszkańcy Gminy Ełk mogą liczyć na pomoc w walce z tą rośliną?
– Otrzymaliśmy pierwsze sygnały dotyczące pojawienia się barszczu Sosnowskiego na terenie naszej gminy. Wiemy o nim, że to gatunek inwazyjny, mający szkodliwy wpływ na środowisko przyrodnicze i zdrowie ludzi, a przy tym bardzo łatwo się rozrasta. Kontakt z tą rośliną powoduje przykre dolegliwości, m.in.: zapalenie skóry, powstawanie bolesnych pęcherzy, niegojące się rany i zapalenie spojówek. Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podjął decyzję o ogłoszeniu konkursu na dofinansowanie przedsięwzięć, których celem jest zwalczanie barszczu Sosnowskiego. Zwracam się więc z prośbą do mieszkańców Gminy Ełk, sołtysów i radnych o przekazywanie nam informacji dotyczących miejsc występowania tej szkodliwej rośliny. Można to zrobić składając w naszym urzędzie odpowiedni formularz. Ten dostępny jest w Wydziale Rolnictwa, Gospodarki Gruntami i Ochrony Środowiska, pokój nr 11. Należy to zrobić do 31 sierpnia. Szczegółowe informacje na ten temat można uzyskać pod numerem telefonu: 87 610 44 37, wew. 121. Taka współpraca pomoże w walce z barszczem Sosnowskiego.
– Wakacje dopiero dobiegają do półmetka, a rodzice uczniów już myślą o nowym roku szkolnym. Wielu z nich z przerażeniem podlicza związane z tym wydatki. Mogą spodziewać się pomocy?
– Tak, a jedną z form jest dofinansowanie zakupu podręczników szkolnych na rok 2015/2016, co związane jest z realizacją rządowego programu pomocy uczniom w 2015 roku „Wyprawka szkolna”. Informacje o tym dostępne są na stronie internetowej Urzędu Gminy Ełk oraz w Zespole Obsługi Szkół Gminy Ełk, który mieści się w wieżowcu przy ul. Mickiewicza 15, tel.: 87 610 12 89.

 

 

– O szkole z pewnością nie myślą jeszcze m.in. koloniści wypoczywający w Kołobrzegu. Jak duża grupa najmłodszych mieszkańców Gminy Ełk skorzystała w tym roku z tej formy letniego wypoczynku?
– Wspólnie z Gminnym Zrzeszeniem LZS udało się nam wysłać na kolonie do Kołobrzegu w sumie blisko 400 dzieci i młodzieży. To około 20 procent młodych mieszkańców Gminy Ełk, których rodzice, ze względu na trudną sytuację materialną rodzin, prawdopodobnie nigdy nie mogliby pozwolić sobie na taki wydatek. Daliśmy im, być może jedyną w ich życiu, szansę wyjazdu poza miejsce zamieszkania i wzięcia udziału w letnim wypoczynku w gronie rówieśników.

 

 

– A zanim skończą się wakacje, odbędą się Dożynki. Gdzie w tym roku przy tej okazji spotkają się mieszkańcy Gminy Ełk?
– Już dzisiaj serdecznie zapraszam wszystkich do Chełch. Na Gminnych Dożynkach będziemy bawić się 30 sierpnia.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • Anna Wojciechowska odkrywa karty: lolia

    Projekt technoparku wykonał architekt a nie Ana W ...

  • Anna Wojciechowska odkrywa karty: J. K

    Ten facet z PT MA KŁOPOTY Z GRAMATYKA POLSKĄ A C ...

  • Anna Wojciechowska odkrywa karty: Wyborca

    Sistar. Trzeba trochę poczytać. PT miał w proje ...

  • Anna Wojciechowska odkrywa karty: Juras

    A może strefę PO-Nowoczesna SLOW ...

  • Anna Wojciechowska odkrywa karty: Może POla golfowe ?

    Na "ełckiej strefie ekonomicznej" jest tyyyyyle m ...

  • Prawa autorskie © dm.elk.pl 2015