Zapytaliśmy… Tomasza Andrukiewicza, prezydenta miasta Ełku
NASZA ROZMOWA

Kończy się trudny rok. Trudny zarówno dla mieszkańców, jak i miasta. Co było największym wyzwaniem, z punktu widzenia samorządu?

 

Faktycznie był to trudny rok dla nas wszystkich. Pandemia COVID-19 wymusiła zmianę sposobu działania oraz rezygnację z wielu planów. Musieliśmy w krótkim czasie zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców i na bieżąco dostosowywać realizację zadań do licznych ograniczeń. Wyzwaniem była m.in. organizacja zdalnej edukacji czy chociażby przygotowania naszego szpitala miejskiego do nowych zadań i świadczenia usług miejskich podczas pandemii. W tym czasie również przyszło nam zmierzyć się z  wprowadzonym przez rząd przymusem segregacji odpadów komunalnych na 5 frakcji. Nie było to łatwe zarówno dla nas, jako samorządu, jak i dla wielu mieszkańców Ełku, którzy nie zgadzali się na proponowane stawki. Udało nam się jednak wypracować kompromis i wprowadzić ulgi dla gospodarstw jedno i dwuosobowych. Myślę, że choć nie było to łatwe, sprostaliśmy wzywaniom, przed którymi stanęliśmy jako miasto.

 

 

Mijający rok żegna Pan z ulgą, czy może z obawą o to, jak będą wyglądały nadchodzące miesiące?

 

Ani z ulgą, ani z obawą. Codziennie stajemy przed różnymi wyzwaniami i zadaniami, z którymi musimy się mierzyć. Nie wszystkie są łatwe i przyjemne. Bywa tak, że musimy pochylać się nad tematami bardzo trudnymi, takimi jak ochrona miasta przed skutkami pandemii COVID 19, nową polityką gospodarki odpadami komunalnymi czy „zaciskaniem pasa budżetowego”, albo brakiem zrozumienia rządu dla naszych wniosków i próśb o wsparcie. Ale to nie zwalnia nas z obowiązku wdrażania skutecznych działań. Takie jest moje zadanie. Ważne jest to, żeby wyciągać  wnioski i naukę, z tego co już się wydarzyło, by móc skutecznie reagować na to, co przyniosą kolejne miesiące. Działać trzeba z rozwagą, podejmując niejednokrotnie trudne decyzje. A nowy rok rozpocznę z nadzieją i wiarą w to, że wspólnie uda nam się sprostać kolejnym zadaniom, które pojawią się przed naszym miastem. Chcę też właśnie w tym miejscu podziękować ełczanom, że w tym trudnym roku mogłem liczyć na wsparcie i pomoc, cenne rady i krytyczne uwagi. Wielkie ukłony i słowa uznania kieruję do służb medycznych, porządkowych, wolontariuszy, przedsiębiorców, instytucji pomocowych za to, że zachowaliście się, jak trzeba. I tam, gdzie była potrzebna pomoc, zawsze znajdowali się chętni do jej udzielenia.

 

 

Z punktu widzenia budżetu miasta: Rok 2021 będzie rokiem mocnego zaciskania pasa.

 

Tak właśnie będzie. Przygotowując projekt budżetu musieliśmy wstrzymać realizację niektórych inwestycji czy ograniczyć wydatki, tak naprawdę we wszystkich obszarach naszego działania. Musimy dostosować się do nowych warunków. Pandemia oraz polityka rządu wobec samorządów nie sprzyja stabilności finansów samorządowych. Przypomnę też, że tegoroczny budżet również był nazywany „budżetem oszczędnościowym”. Udało nam się jednak wspólnie we współpracy z radą miasta zrealizować najważniejsze działania, nawet przy ograniczonych wydatkach. Wierzę, że tak będzie również w przyszłym roku.

 

 

W ostatnim czasie wybrzmiało stwierdzenie, że samorządy nie są na rękę obecnej władzy. W jaki sposób odczuwa to miasto Ełk i jego mieszkańcy?

 

Rząd RP w ostatnim czasie podjął szereg decyzji, na których tracą polskie samorządy. Przyjęcie ustawy, na podstawie której budżety JST tracą wpływ z podatku PIT drastycznie pogarsza naszą sytuację finansową. W przypadku miasta Ełku ubytek w tym roku wynosi 7,9 mln zł. Z kolei w przyszłym roku będzie to kwota 9,5 mln zł.  Rząd zdaje się nie brać pod uwagę, że wpływy podatkowe są głównymi środkami własnymi samorządów, z których pokrywane są tzw. wydatki bieżące m.in. utrzymanie oświetlenia miasta, dbanie o bezpieczeństwo czy zdrowie mieszkańców, utrzymanie szkół. Zapisy nowej ustawy są wbrew konstytucyjnej zasadzie adekwatności, mówiącej o tym, że zasilanie finansowe samorządów powinno być proporcjonalne do przekazanych zadań. Aktualnie samorządy nie mogą liczyć ani na zmniejszenie zakresu zadań, ani na rekompensatę poważnego ubytku w dochodach. Niewystarczające są również subwencje oświatowe. Z roku na rok samorządy obciążane są dodatkowymi wydatkami na wypłaty nauczycieli czy utrzymanie szkół. Jednak rząd dokładając nam zadań nie dba o to, żeby zapewnić na nie fundusze. I tak w bieżącym roku do utrzymania oświaty dołożyliśmy z własnego budżetu 48,8 mln zł.

 

Wszyscy zmagamy się ze skutkami pandemii COVID 19. Zarówno sektor samorządowy, jak i prywatny. I w tym przypadku, jako samorządy nie otrzymaliśmy wsparcia. Nie ma bowiem tarczy samorządowej. Ze środków własnych musimy pokryć koszty utrzymania np. MZK, MOSiR, ECK, Muzeum czy działań osłonowych dla mieszkańców. Wcześniej można było uzyskać dochody z biletów MZK, na koncerty, wejść na basen czy lodowisko. Rząd pominął obecnie miasto Ełk w Rządowym Funduszu Inwestycji Lokalnych na rozbudowę SP5, przedszkola i żłobka, modernizację ul. Wojska Polskiego i nowoczesnego oświetlenia LED. Podjąłem w tym zakresie interwencję i mam nadzieję, że uda się choć trochę środków pozyskać. Nie akceptuję pozbawiania mieszkańców Ełku szans rozwojowych.

 

Dobrze, że rząd wziął pod uwagę nasze apele i protesty w związku z planami blokowania budżetu UE na najbliższe lata. Dzięki funduszom unijnym mniejsze, średnie i duże miasta, a także wsie mogą się rozwijać. Dzięki temu wsparciu zrealizowaliśmy w Ełku szereg inwestycji infrastrukturalnych, rekreacyjnych czy oświatowych. W latach 2007 – 2020 r. kwota, którą pozyskaliśmy wyniosła ponad 450 mln zł, a wartość zrealizowanych i nadal realizowanych inwestycji przekroczyła 780 mln zł. Bez tego wsparcia dzisiaj nasze miasto wyglądałoby zupełnie inaczej. Nie mielibyśmy termomodernizacji szkół, przedszkoli, inwestycji w instytucjach sportu i kultury, zmodernizowanych ulic, kamienic. Nie byłoby parków i skwerów, plaży miejskiej, Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów czy Parku Naukowo-Technologicznego. Swoich inwestycji nie zrealizowałoby również  Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej czy szpital Pro-Medica. Bez wsparcia finansowego z Unii Europejskiej jako samorząd nie będziemy mieli szansy na dalszy rozwój.

 

 

W mijającym roku zdarzało się, że głos opozycyjnej Rady Miasta był mocno słyszalny. Jak ocenia Pan współpracę z radnymi, którzy nie zawsze są przychylni prezydenckim propozycjom?

 

Rada Miasta nie jest po to, żeby patrzeć „przychylnie na prezydenckie propozycje”. Naszą wspólną rolą jest skuteczne i racjonalne zarządzanie sprawami miasta. Radni są, podobnie jak prezydent, wybierani przez mieszkańców w wolnych, powszechnych i demokratycznych wyborach. Nasze działania mają służyć przede wszystkim mieszkańcom. Pomimo różnic w poglądach i spojrzeniu na niektóre sprawy udaje nam się osiągać kompromisy i porozumienia. Rozmowy bywają trudne, ale nikt nie obiecywał, że zarządzanie miastem i jego sprawami będzie prostym zadaniem. Każdy rok przynosi nowe doświadczenia zarówno dla mnie, jak i naszych radnych. Natomiast naszym najważniejszym celem jest zawsze dobro ełczan i rozwój miasta. A o to będziemy wspólnie dbali przez co najmniej kolejne trzy lata.

 

 

Czego możemy życzyć miastu i ełczanom z okazji świąt i na rok 2021?

 

Wszystkim ełczanom najbardziej życzę zdrowia, dużo siły i cierpliwości. Chciałbym, byśmy wzajemnie się wspierali i byli życzliwi wobec siebie. Od kilku miesięcy funkcjonujemy w trudnym czasie, kiedy każdy z nas zmaga się z przeszkodami. Przedsiębiorcy martwią się o biznes, mieszkańcy o pracę, dorosłe dzieci o starszych rodziców, szpitale o pacjentów, a my jako samorządowcy o ełczan i właściwe utrzymanie miasta. Wszystkim nam potrzebna jest wiara, w to, że mimo przeciwności losu, uda nam się nie tylko przetrwać trudny czas, ale także przeżyć go godnie z nadzieją na lepszy czas. Dlatego życzę wszystkim, by pomimo trudności umieć znaleźć optymizm, szczególnie w tym przedświątecznym czasie. A nadzieja niech towarzyszy nam każdego dnia. Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego 2021 roku.

 

5 odpowiedzi na “Zapytaliśmy… Tomasza Andrukiewicza, prezydenta miasta Ełku”

  1. Zofia pisze:

    Brawo Panie prezydencie. Mądry z pana człowiek.

  2. Wyborca Elk pisze:

    Popieram Prezydenta mimo że w wyborach na niego nie glosuje. Kiedy widzę jakie kłody walą mu pod nogi pisuary czyli pisiory to radzi sobie świetnie. Zadaniem pisuarów w Radzie Miasta jest blokowanie wszystkiego dosłownie wszystkiego. Pisiory obrali zła taktykę. Ełczanie i tak na nich nie zagłosują, pokazał to wynik wyborów. Adrian przegrał z Trzaskowskim. Im pisuary więcej będą protestować i głosować na nie tym mniejsze szansę wyborcze maja.

  3. Joanna Elk pisze:

    Jak wiewiórki doniosły Kosa chce przejąć miasto. Jest pytanie z kim. Z tymi nieudacznikami z Rady. Kpina.

  4. Bayer pisze:

    Straszne bzdury Pan opowiada. Aż żal słuchać.Trzeba się wziąć do roboty i przestać biadolić.

  5. As. K pisze:

    Kosa zapowiada że przejmie Ełk? Ale ten kosa ma fantazję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

56 − = 55

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

48 − = 43

Powiat Ełcki Wspólna wideokonferencja
Wideokonferencja dla partnerów projektu pn. „Połączenie...
Powiat Ełcki Wesołych Świąt
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego...
Powiat Ełcki Samorządowcy dwóch województw poparli budowę drogi S16
Wczoraj w Osowcu samorządowcy z województw warmińsko-mazurskiego...
Powiat Ełcki Długo wyczekiwany chodnik powstanie w gminie Kalinowo
Minister Infrastruktury zatwierdził program inwestycyjny ,,Budowa...
Prawa autorskie © dm.elk.pl 2015